Belgijski nadzór finansowy (FSMA) nazywa to grą w inwestowanie na niby, która kosztuje prawdziwe pieniądze. Wyzwania nie są łatwe ani tanie, często trzeba kupić kilka podejść, a część osób nie zdaje nigdy.
Po zdaniu zwykle nadal handlujesz na koncie demo. To firma decyduje, które transakcje skopiuje na prawdziwy rynek i ile Ci zapłaci (FSMA).
Włoski nadzór giełdowy (CONSOB) ostrzegał w 2024 r., że wyzwania są tak skonstruowane, by nie dało się ich łatwo zaliczyć. Wyższe poziomy wymagają kolejnych opłat.
Wyzwanie kosztuje 400 zł. Nie zdajesz za pierwszym i drugim razem, więc kupujesz trzecie podejście. Wydałeś 1200 zł, zanim zobaczyłeś pierwszą wypłatę, a może jej nie być wcale.