Amerykański nadzór rynku kontraktów terminowych (CFTC) nazywa płynnym rynek, na którym kupno i sprzedaż da się przeprowadzić przy minimalnym wpływie na cenę.
Przy słabej płynności duże zlecenie rynkowe zjada kolejne oferty i wykonuje się po kilku, coraz gorszych cenach. Przed tym ostrzega amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC).
Płynność nie jest stała. Ten sam instrument bywa płynny w środku sesji i płytki w nocy albo tuż po ważnych danych.
Chcesz sprzedać 1000 sztuk po 10 zł. Na płytkim rynku 400 sztuk sprzedasz po 10,00 zł, a 600 po 9,80 zł. Dostajesz 9880 zł zamiast 10 000 zł, czyli 120 zł mniej.